Koniec sezonu i początek pięknej przygody

Naszą przygodę rozpoczynamy w momencie, kiedy sezon w kraju właściwie można już uznać za zakończony. Można powiedzieć, że to taka nagroda za jego intensywny finał — swoiste ukoronowanie. A nawet nagroda za kilka lat progresu w lataniu.

Miejsce to jest dla mnie jednym z najpiękniejszych na świecie i chociaż mamy jesień, potrafi być wymagające. Bywało, że pod koniec października podstawy chmur sięgały tu 4000 m, a kominy miały stałe 4 m/s do góry.

Jednym z najsilniejszych odczuć jest tu potęga natury, kiedy latamy w pobliżu ogromnych, pionowych skał. A także niesamowite piękno górskich szczytów w jesiennej scenerii.

Zapraszam pilotów, którzy mogą określić się jako samodzielni — potrafią wystartować alpejką, nie potrzebują asysty, a jedynie wskazówek i podpowiedzi.

Podany termin jest terminem orientacyjnym gdyż w Dolomity jedziemy "na Warun" na przedłużony weekend wyjazd w czwartek - powrót w poniedziałek. W terminie od końca września do końca października.